top of page
PARANORMALNE.jpg

PARANORMALNE ZJAWISKA I PIES

 

„Psy wyczuwają zjawiska paranormalne. One widzą i czują rzeczy, których człowiek nie jest w stanie dostrzec” – powiedziała mi kiedyś klientka.

Powiedziała to z takim przekonaniem, że zacząłem się zastanawiać, skąd właściwie wzięło się przekonanie o psim „szóstym zmyśle”. Czy to tylko ludowa opowieść, czy może za niektórymi niezwykłymi zachowaniami psów rzeczywiście kryje się coś, czego jeszcze nie potrafimy wyjaśnić?

 

Pies może zauważyć coś, czego my nie widzimy

Zacznijmy od rzeczy pewnej. Pies odbiera świat inaczej niż człowiek.

Jego węch jest nieporównywalnie bardziej czuły, słuch pozwala mu wychwytywać dźwięki niedostępne dla człowieka, a uwaga jest znacznie bardziej nastawiona na drobne zmiany zachodzące w otoczeniu.

Dlatego pies, który nagle patrzy w pusty kąt pokoju, nasłuchuje, warczy albo nie chce wejść do konkretnego pomieszczenia, wcale nie musi widzieć czegoś nadprzyrodzonego.

Może słyszeć coś za ścianą. Może wyczuwać zapach. Może zauważyć niewielki ruch. Może reagować na bodziec, którego człowiek po prostu nie jest w stanie wykryć.

Ale istnieją zachowania, które są znacznie bardziej niezwykłe.

 

Pies, który wie, że właściciel wraca

Jednym z najbardziej znanych przypadków jest pies o imieniu Jaytee.

Biolog Rupert Sheldrake prowadził z nim setki eksperymentów, podczas których właścicielka psa, Pam Smart, wyjeżdżała z domu, a następnie w losowo wybranym momencie rozpoczynała powrót. Zachowanie psa było rejestrowane kamerą.

Według Sheldrake'a Jaytee znacznie częściej pojawiał się przy oknie właśnie wtedy, gdy jego właścicielka rozpoczynała podróż powrotną. W jednym z eksperymentów pies przebywał przy oknie przez około 4% czasu podczas głównej części nieobecności właścicielki i około 55% czasu, gdy była już w drodze do domu.

Brzmi jak telepatia?

Niekoniecznie.

Późniejsze badania innych naukowców nie potwierdziły jednoznacznie takiej interpretacji. Możliwe są również bardziej przyziemne wyjaśnienia – na przykład dźwięki, zapachy, rutyna czy inne sygnały związane z powrotem właściciela.

Sam przypadek pozostaje jednak ciekawy, bo pokazuje zachowanie, które dla obserwatora może wyglądać niemal jak przewidywanie przyszłości.

 

A co, jeśli pies patrzy w miejsce, w którym zawsze przebywał zmarły?

To jest chyba jeszcze bardziej przejmujące.

Wyobraźmy sobie psa, którego opiekun przez wiele lat codziennie siedział w tym samym fotelu. Po jego śmierci pies nadal podchodzi do tego miejsca, patrzy w fotel, czasami tam leży albo po prostu przez dłuższą chwilę obserwuje pustą przestrzeń.

Czy pies „widzi” zmarłego?

Tego oczywiście nie wiemy.

Co ciekawe, podobne zachowanie zostało zaobserwowane w badaniach dotyczących psów po śmierci drugiego zwierzęcia. W badaniu obejmującym 159 psów, których psi towarzysz zmarł, właściciele 30% psów zgłaszali, że zwierzę wpatrywało się w ulubione miejsce zmarłego psa. Badanie opierało się jednak na relacjach właścicieli, a nie na bezpośredniej obserwacji psów przez badaczy.

To ważne rozróżnienie.

Nie oznacza to, że pies widział ducha. Oznacza natomiast, że po śmierci bliskiego mu zwierzęcia jego zachowanie rzeczywiście może się zmienić, a jednym z tych zachowań może być wracanie do miejsc kojarzonych ze zmarłym.

 

Może chodzić o pamięć i zapach

Tutaj pojawia się bardzo prawdopodobne wyjaśnienie.

Pies nie potrzebuje widzieć człowieka, żeby mieć z nim kontakt poprzez jego zapach.

W jednym z badań wykorzystujących rezonans magnetyczny psy otrzymywały między innymi zapachy znanych i nieznanych ludzi oraz psów. Zapach znajomego człowieka wywoływał szczególnie silną aktywację obszaru mózgu związanego z pozytywnym oczekiwaniem i nagrodą – mimo że tej osoby fizycznie nie było.

Możemy więc wyobrazić sobie psa, który po śmierci człowieka nadal odwiedza jego ulubiony fotel.

Być może pamięta miejsce.

Być może nadal wyczuwa pozostałości zapachu.

Być może oczekuje, że człowiek pojawi się tam tak jak setki razy wcześniej.

A być może doświadcza utraty w sposób, którego jeszcze dokładnie nie rozumiemy.

 

I właśnie tutaj zaczyna się zagadka

Nie mamy wiarygodnych dowodów, że psy widzą duchy, kontaktują się ze zmarłymi albo potrafią wykrywać zjawiska paranormalne.

Mamy natomiast mnóstwo obserwacji niezwykłych zachowań.

Pies wpatrujący się w pustą przestrzeń.

Pies, który nie chce wejść do konkretnego pomieszczenia.

Pies, który reaguje na coś, czego człowiek nie słyszy.

Pies, który zachowuje się inaczej przed burzą.

Pies, który po śmierci swojego towarzysza wraca do jego ulubionego miejsca.

I wreszcie pies, który zdaje się wiedzieć, że jego właściciel jest już w drodze do domu.

Każde z tych zachowań może mieć naturalne wyjaśnienie. Problem polega na tym, że nie zawsze wiemy, które wyjaśnienie jest właściwe.

Dlatego nie powiedziałbym, że psy widzą duchy.

Nie powiedziałbym też, że możemy z góry wykluczyć wszystko, czego jeszcze nie potrafimy wyjaśnić.

Być może prawdziwy „psi szósty zmysł” jest znacznie mniej tajemniczy, niż nam się wydaje – i polega po prostu na tym, że pies odbiera fragmenty rzeczywistości, których nasze zmysły nie rejestrują.

A może któregoś dnia odkryjemy jeszcze coś, czego dzisiaj nawet nie potrafimy sobie wyobrazić.

Na razie pozostaje nam obserwować psy i uważać na zbyt szybkie stwierdzenie,

że „tam nic nie ma”.

Bo bardzo często oznacza ono tylko tyle:

„Ja niczego tam nie widzę”.

bottom of page