
BEHAWIORYSTA I TRENER PSÓW
MAREK SOBOTNICKI
Szczecin i okolice

POSZUKIWANIE GRZYBÓW PRZEZ PSA
Jesienią lasy zapełniają się grzybiarzami. Jedni wypatrują podgrzybków i prawdziwków, inni potrafią godzinami chodzić z nosem niemal przy ziemi. A gdyby w poszukiwaniu grzybów pomógł nam pies?
Okazuje się, że jego nos może być w tym zadaniu bardzo przydatny.
Pies ma nos, któremu trudno dorównać
Węch jest dla psa jednym z najważniejszych sposobów poznawania świata. To, czego człowiek często nie zauważa, pies potrafi wychwycić z dużej odległości i spośród wielu innych zapachów.
Grzyby również mają swój charakterystyczny zapach. Pies może więc nauczyć się rozpoznawać zapach konkretnego gatunku, a następnie wskazywać miejsce, w którym się znajduje.
Nie oznacza to jednak, że pies po wejściu do lasu automatycznie zacznie znajdować wszystkie grzyby. Potrzebne jest odpowiednie szkolenie.
Pies nie szuka „grzyba”
Dla psa grzyb nie jest grzybem w takim znaczeniu, jak dla człowieka.
Pies nie musi wiedzieć, że szuka prawdziwka, podgrzybka czy innego gatunku. Uczy się przede wszystkim rozpoznawać określony zapach i kojarzyć jego odnalezienie z nagrodą.
Można więc nauczyć psa, że odnalezienie konkretnego zapachu oznacza możliwość otrzymania nagrody. Z czasem pies zaczyna samodzielnie poszukiwać tego zapachu w otoczeniu.
To podobna zasada, która wykorzystywana jest w wielu innych rodzajach pracy węchowej psów.
Jak pies może powiedzieć: „Znalazłem”?
Samo znalezienie zapachu to jeszcze nie wszystko. Pies powinien również nauczyć się poinformować człowieka, że znalazł to, czego szukał.
Jednym ze sposobów może być szczeknięcie. Pies może nauczyć się, że po odnalezieniu poszukiwanego zapachu ma pozostać w jego pobliżu i szczekaniem przywołać człowieka.
To rozwiązanie ma jedną dużą zaletę. Człowiek nie musi cały czas obserwować psa. Może pozwolić mu przeszukiwać teren, a szczeknięcie będzie sygnałem: „Tutaj jest to, czego szukamy”.
Oczywiście pies może być również uczony innych sposobów wskazywania, na przykład zatrzymania się przy zapachu czy przyjęcia określonej pozycji. Najważniejsze jest to, aby sygnał był dla człowieka jednoznaczny i żeby pies nie próbował zjadać ani niszczyć znalezionych grzybów.
Czy każdy pies może zostać grzybiarzem?
Teoretycznie wiele psów może nauczyć się takiej pracy. Nie każdy jednak będzie miał do niej takie same predyspozycje.
Duże znaczenie ma zainteresowanie węszeniem, motywacja do pracy i umiejętność skupienia się na zadaniu. Niektóre psy potrafią długo analizować zapachy i szukać ukrytych przedmiotów. Inne szybko się nudzą i znacznie bardziej interesuje je wszystko, co dzieje się wokół.
Nie trzeba też mieć psa rasy myśliwskiej. O przydatności do takiego zadania znacznie bardziej decydują predyspozycje konkretnego psa i sposób jego szkolenia niż sama rasa.
Czy pies znajdzie grzyba, którego człowiek nie widzi?
To właśnie tutaj możliwości psiego nosa mogą być szczególnie interesujące.
Człowiek wykorzystuje przede wszystkim wzrok i doświadczenie. Wie, gdzie zwykle rosną określone gatunki i na co zwrócić uwagę.
Pies może natomiast wyczuć obecność grzyba z daleka, zanim człowiek go zobaczy — nawet wtedy, gdy grzyb znajduje się pod liśćmi czy ściółką.
Nie oznacza to oczywiście, że pies zawsze znajdzie więcej grzybów niż człowiek. Najlepsze efekty może dać współpraca obu stron: pies wykorzystuje swój nos, a człowiek kieruje w potencjalnie dobry rejon grzybowy, obserwuje zachowanie psa i ocenia znaleziony okaz.
Pies może być więc całkiem dobrym pomocnikiem
Poszukiwanie grzybów z psem może być czymś więcej niż sposobem na znalezienie kilku dodatkowych okazów.
Dla psa jest to przede wszystkim interesująca praca węchowa, wymagająca koncentracji i samodzielnego działania. Dla człowieka może natomiast stać się ciekawym sposobem spędzania czasu z psem.
A kto wie — być może podczas następnego spaceru po lesie to właśnie Twój pies pierwszy wyczuje coś, czego Ty jeszcze nie dostrzegłeś.
Jedno przypomnienie na zakończenie: wg prawa pies w lesie powinien być na smyczy, ze względu na obecność zwierzyny łownej w lesie.